Gimnazjum-zbiorowisko głupiej młodzieży w wieku dojrzewania,najczęściej uzależniona od narkotyków i alkoholu.
Czy pamiętam swój pierwszy dzień w gimnazjum? Jak przez mgłę, ale pamiętam. Było chłodno i szaro jakby zapowiadało się że ten dzień jest już stracony.Jako,że jestem nawet spostrzegawcza to szybko ujrzałam tę bandę pajaców z którymi spędzę 3 lata w terapii. Następnie apel i słowa dyrektora "za 3 lata egzamin". Facet jaki egzamin jeszcze nawet nie zaczęłam tego pieprzonego gimnazjum. A wzrok mojej mamy, która stała opodal mówił wyraźnie "Będzie źle,ale dasz radę" bezcenny. Poznanie swojego wychowawcy to ten moment, w którym albo go polubisz albo szczerze znienawidzisz. Hmm...post na facebook'u kolegi z klasy "mamy przejebane" mówi chyba sam za siebie. Kobieta w średnim wieku,czarne włosy jak u czarownicy z manią zamykania gimnazjalistów w ośrodku dla trudnej młodzieży. Zastraszenie - najszybszy sposób w zdobyciu szacunku??? Nie! Pamiętam jeszcze coś a raczej kogoś,dziwnego typa który wlepiał we mnie niebieskie ślepia.Jeszcze wtedy nie wiedział, że doprowadzę go do uszczerbku na zdrowiu psychicznym. No i tak właśnie przeżyłam swój pierwszy dzień w środowisku zwierząt,eee znaczy ludzi,tak ludzi.
~Pieka
*buda - in. szkoła, wszechobecnie używana fraza przez uczniów, zazwyczaj w wieku nastoletnim.
1 września, 2014 r.
Nie miałam pojęcia, o co chodzi, dookoła tylko grupki nastolatków rżących z najgłupszych rzeczy, o jakich można sobie pomyśleć. Byłam zagubiona i pod presją taty, który ze mną przyjechał, by rozpocząć spokojną* naukę w gimnazjum. Początkowo nie wiedziałam, gdzie mam iść, więc kazałam** tacie, by poszedł do sekretariatu i spytał. Zgodził się i okazało się, że moja nowa klasa to "a".Mówiłam sobie: "Ale fajnie."
Stanęłam w złej klasie. Odwróciła się do mnie wtedy pani S.*,która śmiała się ze mnie, że mam piegi, wraz z grupką swoich tak samo porąbanych koleżaneczek. Lol? Fail już na starcie. Usłyszałam, że jestem w złej klasie dopiero po wyczytaniu dyrka. Pomyślałam, że jestem przegrywem i dobra. Stanęłam w dobrej klasie i patrzę: matko, jakie palmy. Czemu wszyscy tacy wysocy? Jezus Maria. Przecież tu są sami chłopacy.
Poszłam do klasy, usiadłam w ławce i akurat wtedy poszło mi oczko w rajstopach w sówki. Spotkałam panią Siekierę***, która okazała się moją wychowawczynią i mówię sobie, że fajna babka z niej będzie*****. Wróciłam autobusem do domu i oczywiście, gdy wracałam, zaczepił mnie sąsiad chodzący do tej samej szkoły. Nie miałam ochoty z nim gadać, więc nie odzywałam się, przytakiwałam i w ogóle nic.Wróciłam do domu i pozostałą część dnia rozmyślałam o przegrywie i obejrzałam pierwszy odcinek "Szkoły";*****.
<br>
*spokojną - był to pozór, bo myślałam, że będzie spokojnie.
**p.S -nazwisko patologicznej gościówy ,która chyba nie chce być tu wymieniana i jest z równoległej klasy.
***p.Siekiera - nauczycielka. Więcej informacji w dalszych częściach.
****chyba wtedy naprawdę mocno upadłam na głowę.
******serial dla młodzieży. Teraz uważam, że moje szkolne życie nieco przypomina te ze "Szkoły", które mogę określić jednym słowem - patologia.
~Doma
1 wrzesień 2014 rok - dzień, w którym rocznik 2001 (i niektóre osoby z rocznika 2002) rozpoczął swój złoty wiek w historii nauczania... Kszy kszy. Pozwólcie, że poprawię zdanie: "1 wrzesień 2014 rok - dzień, w którym rocznik 2001 rozpoczął swój czarny wiek w historii nauczania." Jednak jedyne co pamiętam z owego dnia to: apel przed szkołą, kumpela z podstawówki (heya Pieka), farbowane włosy kolegi z klasy (serdecznie pozdrawiam moją wychowawczynię, która dokładnie wyjaśniła czego nie możemy robić), okres i panią wychowawczynię, która zdążyła nam powiedzieć, że ma kontakty z policją. 1 wrzesień 2014 rok to dzień zapisany jako mój, Domy i Pieki - pierwszy dzień naszych TRZ3CH LAT negatywnej TERAPII.
~Pieczara
Witajcie i bywajcie - Team Outsiders Poland
Haha miło się czytało będe wiedziała jak jest w gimba (o ile pójde) 1 dnia ^*^
OdpowiedzUsuń